Dlaczego odmowa tyle kosztuje
Większość osób, które przychodzą do gabinetu z pytaniem o granice, nie ma problemu z ich rozumieniem. Doskonale wiedzą, czego nie chcą — kolejnego projektu po godzinach, niedzielnego telefonu, przysługi, na którą nie mają siły. Problem zaczyna się sekundę później, kiedy trzeba to powiedzieć na głos. Odmowa jest kosztowna, bo w wielu domach uczono nas, że dobra relacja to relacja bez tarcia. Dziecko, które szybko się dostosowywało, było chwalone; dziecko, które protestowało, słyszało, że jest trudne. Dorosły uczy się z tego prostej reguły: moja wartość zależy od tego, ile jestem w stanie znieść. Dlatego „nie" nie brzmi w naszej głowie jak informacja, tylko jak ryzyko. Nie boimy się samego słowa — boimy się tego, co według nas stanie się po nim: rozczarowania, chłodu, wycofania bliskości. I zwykle płacimy z góry, zgadzając się na coś, czego nie chcemy.
Dlatego „nie" nie brzmi w naszej głowie jak informacja, tylko jak ryzyko. Nie boimy się samego słowa — boimy się tego, co według nas stanie się po nim: rozczarowania, chłodu, wycofania bliskości. I zwykle płacimy z góry, zgadzając się na coś, czego nie chcemy.
Jak to powiedzieć — krótkie podsumowanie
Dobra wiadomość jest taka, że stawianie granic to umiejętność, a nie cecha charakteru — można się jej nauczyć w każdym wieku. Granica postawiona spokojnie brzmi zaskakująco zwyczajnie. Nie wymaga tłumaczenia się przez pięć minut ani listy dowodów, że naprawdę nie dasz rady. Wystarczą trzy elementy: krótka informacja, czego nie zrobisz, jedno zdanie o tym, co możesz zaproponować zamiast tego, i cisza, w której druga osoba ma prawo poczuć się rozczarowana. „Nie wezmę tego projektu w tym tygodniu. Mogę wrócić do tematu w poniedziałek." — to cała rozmowa. Poczucie winy, które pojawi się zaraz po niej, nie jest dowodem, że zrobiłeś coś złego; jest przyzwyczajeniem, które potrzebuje kilku tygodni, żeby ucichnąć. Zacznij od sytuacji o niskiej stawce: kolejki, drobnych próśb w pracy, znajomych, którzy zawsze pytają w ostatniej chwili. Jeśli po każdej takiej rozmowie zostaje ci na długo poczucie winy albo lęk przed reakcją bliskiej osoby, warto umówić się na konsultację i popracować nad tym z kimś z boku. Źródła: H. Cloud, J. Townsend, „Boundaries" (1992).
znajomych, którzy zawsze pytają w ostatniej chwili. Jeśli po każdej takiej rozmowie zostaje ci na długo poczucie winy albo lęk przed reakcją bliskiej osoby,
- lęk
- wypalenie
- depresja








